W to mi graj!

W to mi graj!

Twoje dziecko woli się bawić, zamiast ślęczeć nad książkami? To może być świetna wiadomość!

Okazuje się, że rodzinny wieczór z grą planszową może dać dokładnie tyle wiedzy, ile książka popularnonaukowa, a przy tym znacznie więcej zabawy. Czy zastanawialiście się kiedyś, jakie korzyści wasze pociechy mogą odnieść spędzając czas na graniu?

1. Praca zespołowa

W to mi graj!

Choć kojarzy się ze sportami drużynowymi – na przykład grą w piłkę – praca zespołowa to umiejętność, która można wytrenować także podczas familijnych rozgrywek np. w kalambury. Umiejętność pracy w grupie, zaufanie – wszystko to można i trzeba trenować. Właśnie dzięki grom. Gry to też idealne narzędzie, by nauczyć dziecko zasad fair play i uświadomić mu, że reguł warto przestrzegać.

2. Pamięć

W to mi graj!

Nieprzypadkowo właśnie tak nazywa się jedna z najprostszych gier – obrazki połączone w pary, następnie zakryte przed wzrokiem graczy, trzeba po kolei odkrywać i porządkować. Ale pamięć pomogą trenować także gry bazujące na zadawaniu pytań. Np. te z cyklu Było sobie… (Było sobie życie, Byli sobie wynalazcy i wiele innych) to gry, w których zwycięstwo znacznie łatwiej odnieść, jeśli przyswoi się wiedzę z danej dziedziny. A ta jakoś łatwiej „wchodzi do głowy” w ogniu rodzinnej rywalizacji.

3. Koordynacja

Bierki, pchełki, Jenga – wszystko to gry, które wymagają nie tylko główkowania, ale i zdolności manualnych. Zdolności, które można i warto wypracować. A najłatwiej zrobić to podczas rodzinnej zabawy.

4. Wiedza

W to mi graj!

Domino nauczy liczb, Scrabble ułatwią zapamiętywanie nowych słów, a gry z cyklu „Było sobie” to skarbnica wiedzy, typowo „szkolnej”, ale podanej w nietypowy sposób. To dzięki planszówkom dziecko może przyswoić materiał nawet z dziedzin, które w szkole zwyczajnie je nudzą. Tu nauka wchodzi do głowy praktycznie sama. I dotyczy to także dorosłych

5. Spostrzegawczość

Wspomniane już bierki, to idealny przykład. Ale gier ćwiczących tę cechę jest znacznie więcej. Szybsze kojarzenie faktów i umiejętność błyskawicznej reakcji – to wszystko może przyswoić dziecko podczas rodzinnych wieczorów z grami.

6. Planowanie i strategia

W to mi graj!

Tu doskonałym przykładem są oczywiście szachy – gracze muszą przewidywać nawzajem swoje ruchy, planować z wyprzedzeniem, obmyślać strategię. Jednak nie trzeba aż takich intelektualnych wyzwań. Bardziej rozbudowane planszówki również pozwalają na ćwiczenie tych umiejętności i to nawet graczom zbyt młodym na szachy.

7. Umiejętność… przegrywania

Wbrew pozorom jest ona niezwykle ważna. Opanowanie, poszanowanie zasad, dżentelmeńskie maniery – wszystko to mogą ćwiczyć mali gracze. Kiedy emocje sięgają zenitu, trudno opanować się nawet nam, dorosłym. Tym bardziej więc trzeba docenić, kiedy z przegraną poradzi sobie maluch.

Przy okazji może się okazać, że grając regularnie całą rodziną nauczycie się jeszcze jednego – jak cieszyć się czasem spędzanym wspólnie, jak go doceniać. A to bezcenna umiejętność!

Udanej gry!